Prowadzenie życia duchowego jest przestrzenią, aby doświadczyć różnicy pomiędzy tym, kim naprawdę jestem, a tym, za kogo staram się uchodzić. Dla niektórych, początki drogi duchowej mogą okazać się bardzo bolesne, bo zostanie naruszone owo „ja publiczne”, tego supersługę z wielkim długiem. W miejscu nadczłowieka pojawi się „małe ja”, które pragnie przyjęcia i miłości – takie słabe i bezbronne, ten nieużyteczny sługa, zamknięty w więzieniu, a nie wszechpotężny zbawiciel, którym jawi się nasz wyidealizowany obraz siebie. Ale ja idealnego nie ma! Bóg nie będzie kochał „ja idealnego”, bo JHWH nie przyjmuje kłamstwa, fałszu i fikcji.
Zapraszam do odsłuchania najnowszego podcastu:
